Michał Korybut Wiśniowiecki rządził Rzeczpospolitą zaledwie cztery lata, od 1669 do 1673 roku, a jego panowanie kojarzy się przede wszystkim z politycznym chaosem i utratą Podola na rzecz Turcji. W cieniu tych wydarzeń pozostaje mennictwo tego okresu, mniej znane niż monety Zygmunta III Wazy czy Jana Kazimierza, choć wcale nie mniej ciekawe. Pokazujemy, jakie monety bito za Michała Korybuta, w których mennicach i dlaczego dziś stanowią rzadki, poszukiwany fragment polskiej numizmatyki.
Michał Korybut Wiśniowiecki urodził się 31 lipca 1640 roku w Wiśniowcu na Wołyniu, jako syn wojewody ruskiego Jeremiego Wiśniowieckiego. Osierocony w dzieciństwie, wychowywał się na dworze królewskim i odbył podróż edukacyjną po Europie. Na tron wyniosła go nie tyle sława rodu, ile ówczesna sytuacja polityczna: szlachta zmęczona kandydaturami obcych władców opowiedziała się za rodzimym kandydatem, promowanym przez podkanclerzego Andrzeja Olszowskiego.
Wybrany 19 czerwca 1669 roku, koronowany 29 września tego samego roku w Krakowie, Michał Korybut od początku rządził w cieniu silnej opozycji magnackiej, skupionej wokół stronnictwa francuskiego i Jana Sobieskiego. Ożenek z arcyksiężniczką Eleonorą Habsburżanką w 1670 roku umocnił jego pozycję międzynarodową, ale nie rozwiązał wewnętrznych sporów. W 1672 roku Rzeczpospolita straciła Podole na rzecz Turcji, a Kijów pozostawał wtedy w rękach rosyjskich. Król zmarł nagle, bezpotomnie, 10 listopada 1673 roku we Lwowie, w trakcie przygotowań do wyprawy pod Chocim.
W podręcznikach historii rządy Michała Korybuta bywają przedstawiane jako czas stracony, zdominowany przez spory magnackie i słabość dyplomatyczną wobec Turcji. Dla numizmatyka to jednak osobny, w pełni ukształtowany rozdział mennictwa Rzeczpospolitej, z własną chronologią, własnymi mennicami i własnymi problemami jakościowymi, niezależny od politycznej oceny tego panowania.
Za panowania Michała Korybuta obowiązywał wciąż system monetarny wprowadzony ordynacją z 1658 roku, jeszcze za Jana Kazimierza. W obiegu funkcjonowały monety złote, przede wszystkim dukaty, oraz cała hierarchia nominałów srebrnych: talar, półtalar, złoty polski zwany tymfem, ort, szóstak, trojak, dwugrosz, półtorak i zwykły grosz. Najniższy poziom systemu stanowiły miedziane szelągi, potocznie zwane boratynkami, warte jedną trzecią grosza.
Hierarchia nominałów Rzeczpospolitej w tym okresie obejmowała:
Mennice pracujące w tym okresie to przede wszystkim Toruń, Gdańsk i Elbląg, czyli ośrodki o ugruntowanej pozycji jeszcze z czasów poprzednich władców. Wyjątkiem była mennica w Bydgoszczy, otwarta na krótko w 1671 roku. Sam okres panowania Michała Korybuta nie przyniósł rewolucji menniczej: kraj wciąż posługiwał się monetami wprowadzonymi za Jana Kazimierza. Wyraźny podział na monetę dobrą, czyli pełnowartościową, i monetę bieżącą, gorszą jakościowo i obniżoną kruszcowo, utrzymywał się przez całe rządy Michała Korybuta. Sprzedawcy i kupcy niechętnie przyjmowali monetę bieżącą po pełnym kursie. Ten opór pogłębiał chaos monetarny odziedziczony po poprzednich dekadach wojen i kryzysów.
Dwa wydarzenia z tego okresu zasługują na osobną uwagę, bo pokazują, jak niestabilny był wtedy nadzór nad produkcją pieniądza. Pierwszym była krótka działalność mennicy w Bydgoszczy, uruchomionej w 1671 roku z inicjatywy podskarbiego Jana Andrzeja Morsztyna. Wybito tam pięć tysięcy sztuk srebrnych złotówek, jednak emisja okazała się nielegalna, a król nakazał ich przetopienie. Morsztyn, później oskarżony o nadużycia finansowe, zbiegł do Francji w 1683 roku.
Drugim wydarzeniem była afera szelągów mennicy toruńskiej, wydzierżawionej w latach 1672 do 1676 przez norymberskiego przedsiębiorcę Hansa Dawida Lauera. Produkowane przez niego srebrne szelągi były, jak określają je źródła historyczne, bardzo podłej jakości i systematycznie niedoważone. Oba te epizody tłumaczą, dlaczego autentyczne, dobrze zachowane monety z czasów Michała Korybuta bywają dziś trudniejsze do znalezienia niż mogłoby się wydawać, patrząc wyłącznie na długość jego panowania.
Krótki czas panowania, zamieszanie wokół mennicy bydgoskiej i niska jakość części ówczesnej produkcji menniczej złożyły się na sytuację, w której monety z lat 1669 do 1673 stanowią wąski, dobrze zdefiniowany wycinek polskiej numizmatyki. Kolekcjonerzy budujący zbiory poświęcone kolejnym władcom Rzeczpospolitej traktują ten okres jako brakujące ogniwo między Janem Kazimierzem a Janem III Sobieskim. Ta luka w typowych zbiorach sama napędza popyt na dobrze zachowane egzemplarze.
Przy ocenie monety z tego okresu szczególne znaczenie ma pochodzenie mennicze. Egzemplarze z krótko działającej mennicy bydgoskiej, jeśli w ogóle przetrwały przetopienie nakazane przez króla, mają zupełnie inny status rynkowy niż typowe monety toruńskie czy gdańskie. Podobnie waży autentyczność i jakość bicia w przypadku szelągów z okresu dzierżawy Lauera, gdzie odchylenia wagowe bywają normą, a nie wyjątkiem.
Jeśli w rodzinnej kolekcji albo w spadku po bliskich trafiła się moneta z lat 1669 do 1673, pierwszym krokiem powinna być identyfikacja: sprawdzenie mennicy, nominału i stanu zachowania przez osobę zajmującą się numizmatyką zawodowo. Ze względu na wąski zakres chronologiczny i mniejszą liczbę zachowanych egzemplarzy, samodzielne porównywanie z ogólnodostępnymi cennikami internetowymi rzadko daje wiarygodny wynik.
Dom Aukcyjny Wójcicki oferuje bezpłatną wycenę monet z tego okresu, zarówno stacjonarnie w siedzibie we Wrocławiu przy ulicy Klemensa Janickiego 2b, jak i zdalnie, na podstawie przesłanych zdjęć. Po ustaleniu wartości moneta może trafić do komisu, do sprzedaży bezpośredniej albo na aukcję Premium lub Private Sale, w zależności od jej rzadkości i stanu.
Aukcja Private Sale bywa nazywana aukcją imienną: uczestnicy nie licytują publicznie, a transakcja odbywa się bezpośrednio między sprzedającym a wybranym nabywcą, przy zachowaniu pełnej dyskrecji co do ceny i tożsamości obu stron. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie przy rzadkich, jednostkowych egzemplarzach z krótkich, zamkniętych epizodów mienniczych, takich jak przetopiona emisja bydgoska. Przy monetach o wyższej wartości pośredniczymy również w kontakcie z NGC, PCGS i PMG, dzięki czemu Twoja moneta może zostać niezależnie oceniona i zabezpieczona w certyfikowanej kapsule przed wystawieniem na sprzedaż.
Monety Michała Korybuta Wiśniowieckiego rzadko trafiają na pierwsze strony katalogów aukcyjnych, a mimo to zamykają w sobie jeden z ciekawszych i najtrudniejszych politycznie momentów w dziejach Rzeczpospolitej. Jeśli chcesz zidentyfikować swoją monetę i poznać jej realną wartość, zadzwoń lub napisz. Mateusz Wójcicki i jego zespół od ponad dwudziestu lat zajmują się wyceną i sprzedażą monet z tego okresu polskiej historii, dla klientów z Polski i z ponad siedemdziesięciu innych krajów.



Copyright 2026
Design: Proformat
Copyright 2026
Design: Proformat - Agencja interaktywna
Wójcicki Polski Dom Aukcyjny
ul. Klemensa Janickiego 2b
50-157 Wrocław
tel.: 696 875 000
tel.: 71 30 70 111
e-mail: [email protected]