XVIII Aukcja PREMIUM - 26 września 2026

Historia mennictwa za czasów panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego

15 września, 2026

Michał Korybut Wiśniowiecki rządził Rzeczpospolitą zaledwie cztery lata, od 1669 do 1673 roku, a jego panowanie kojarzy się przede wszystkim z politycznym chaosem i utratą Podola na rzecz Turcji. W cieniu tych wydarzeń pozostaje mennictwo tego okresu, mniej znane niż monety Zygmunta III Wazy czy Jana Kazimierza, choć wcale nie mniej ciekawe. Pokazujemy, jakie monety bito za Michała Korybuta, w których mennicach i dlaczego dziś stanowią rzadki, poszukiwany fragment polskiej numizmatyki.

Krótkie panowanie w trudnym momencie dla Rzeczpospolitej

Michał Korybut Wiśniowiecki urodził się 31 lipca 1640 roku w Wiśniowcu na Wołyniu, jako syn wojewody ruskiego Jeremiego Wiśniowieckiego. Osierocony w dzieciństwie, wychowywał się na dworze królewskim i odbył podróż edukacyjną po Europie. Na tron wyniosła go nie tyle sława rodu, ile ówczesna sytuacja polityczna: szlachta zmęczona kandydaturami obcych władców opowiedziała się za rodzimym kandydatem, promowanym przez podkanclerzego Andrzeja Olszowskiego.

Wybrany 19 czerwca 1669 roku, koronowany 29 września tego samego roku w Krakowie, Michał Korybut od początku rządził w cieniu silnej opozycji magnackiej, skupionej wokół stronnictwa francuskiego i Jana Sobieskiego. Ożenek z arcyksiężniczką Eleonorą Habsburżanką w 1670 roku umocnił jego pozycję międzynarodową, ale nie rozwiązał wewnętrznych sporów. W 1672 roku Rzeczpospolita straciła Podole na rzecz Turcji, a Kijów pozostawał wtedy w rękach rosyjskich. Król zmarł nagle, bezpotomnie, 10 listopada 1673 roku we Lwowie, w trakcie przygotowań do wyprawy pod Chocim.

W podręcznikach historii rządy Michała Korybuta bywają przedstawiane jako czas stracony, zdominowany przez spory magnackie i słabość dyplomatyczną wobec Turcji. Dla numizmatyka to jednak osobny, w pełni ukształtowany rozdział mennictwa Rzeczpospolitej, z własną chronologią, własnymi mennicami i własnymi problemami jakościowymi, niezależny od politycznej oceny tego panowania.

Jakie monety biła Rzeczpospolita za czasów Michała Korybuta?

Za panowania Michała Korybuta obowiązywał wciąż system monetarny wprowadzony ordynacją z 1658 roku, jeszcze za Jana Kazimierza. W obiegu funkcjonowały monety złote, przede wszystkim dukaty, oraz cała hierarchia nominałów srebrnych: talar, półtalar, złoty polski zwany tymfem, ort, szóstak, trojak, dwugrosz, półtorak i zwykły grosz. Najniższy poziom systemu stanowiły miedziane szelągi, potocznie zwane boratynkami, warte jedną trzecią grosza.

Hierarchia nominałów Rzeczpospolitej w tym okresie obejmowała:

  • dukat, monetę złotą o najwyższej wartości,
  • talar i półtalar, główne srebrne nominały wysokiej wartości,
  • złoty polski, czyli tymf, wart 30 groszy,
  • ort, szóstak, trojak, dwugrosz, półtorak i grosz, czyli mniejsze nominały srebrne,
  • szeląg zwany boratynką, najniższy nominał miedziany, wart jedną trzecią grosza.

Mennice pracujące w tym okresie to przede wszystkim Toruń, Gdańsk i Elbląg, czyli ośrodki o ugruntowanej pozycji jeszcze z czasów poprzednich władców. Wyjątkiem była mennica w Bydgoszczy, otwarta na krótko w 1671 roku. Sam okres panowania Michała Korybuta nie przyniósł rewolucji menniczej: kraj wciąż posługiwał się monetami wprowadzonymi za Jana Kazimierza. Wyraźny podział na monetę dobrą, czyli pełnowartościową, i monetę bieżącą, gorszą jakościowo i obniżoną kruszcowo, utrzymywał się przez całe rządy Michała Korybuta. Sprzedawcy i kupcy niechętnie przyjmowali monetę bieżącą po pełnym kursie. Ten opór pogłębiał chaos monetarny odziedziczony po poprzednich dekadach wojen i kryzysów.

Epizod bydgoski i afera szelągów Lauera

Dwa wydarzenia z tego okresu zasługują na osobną uwagę, bo pokazują, jak niestabilny był wtedy nadzór nad produkcją pieniądza. Pierwszym była krótka działalność mennicy w Bydgoszczy, uruchomionej w 1671 roku z inicjatywy podskarbiego Jana Andrzeja Morsztyna. Wybito tam pięć tysięcy sztuk srebrnych złotówek, jednak emisja okazała się nielegalna, a król nakazał ich przetopienie. Morsztyn, później oskarżony o nadużycia finansowe, zbiegł do Francji w 1683 roku.

Drugim wydarzeniem była afera szelągów mennicy toruńskiej, wydzierżawionej w latach 1672 do 1676 przez norymberskiego przedsiębiorcę Hansa Dawida Lauera. Produkowane przez niego srebrne szelągi były, jak określają je źródła historyczne, bardzo podłej jakości i systematycznie niedoważone. Oba te epizody tłumaczą, dlaczego autentyczne, dobrze zachowane monety z czasów Michała Korybuta bywają dziś trudniejsze do znalezienia niż mogłoby się wydawać, patrząc wyłącznie na długość jego panowania.

Dlaczego te monety są dziś rzadkością na rynku?

Krótki czas panowania, zamieszanie wokół mennicy bydgoskiej i niska jakość części ówczesnej produkcji menniczej złożyły się na sytuację, w której monety z lat 1669 do 1673 stanowią wąski, dobrze zdefiniowany wycinek polskiej numizmatyki. Kolekcjonerzy budujący zbiory poświęcone kolejnym władcom Rzeczpospolitej traktują ten okres jako brakujące ogniwo między Janem Kazimierzem a Janem III Sobieskim. Ta luka w typowych zbiorach sama napędza popyt na dobrze zachowane egzemplarze.

Przy ocenie monety z tego okresu szczególne znaczenie ma pochodzenie mennicze. Egzemplarze z krótko działającej mennicy bydgoskiej, jeśli w ogóle przetrwały przetopienie nakazane przez króla, mają zupełnie inny status rynkowy niż typowe monety toruńskie czy gdańskie. Podobnie waży autentyczność i jakość bicia w przypadku szelągów z okresu dzierżawy Lauera, gdzie odchylenia wagowe bywają normą, a nie wyjątkiem.

Jak wycenić i bezpiecznie sprzedać monetę Michała Korybuta?

Jeśli w rodzinnej kolekcji albo w spadku po bliskich trafiła się moneta z lat 1669 do 1673, pierwszym krokiem powinna być identyfikacja: sprawdzenie mennicy, nominału i stanu zachowania przez osobę zajmującą się numizmatyką zawodowo. Ze względu na wąski zakres chronologiczny i mniejszą liczbę zachowanych egzemplarzy, samodzielne porównywanie z ogólnodostępnymi cennikami internetowymi rzadko daje wiarygodny wynik.

Dom Aukcyjny Wójcicki oferuje bezpłatną wycenę monet z tego okresu, zarówno stacjonarnie w siedzibie we Wrocławiu przy ulicy Klemensa Janickiego 2b, jak i zdalnie, na podstawie przesłanych zdjęć. Po ustaleniu wartości moneta może trafić do komisu, do sprzedaży bezpośredniej albo na aukcję Premium lub Private Sale, w zależności od jej rzadkości i stanu.

Aukcja Private Sale bywa nazywana aukcją imienną: uczestnicy nie licytują publicznie, a transakcja odbywa się bezpośrednio między sprzedającym a wybranym nabywcą, przy zachowaniu pełnej dyskrecji co do ceny i tożsamości obu stron. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie przy rzadkich, jednostkowych egzemplarzach z krótkich, zamkniętych epizodów mienniczych, takich jak przetopiona emisja bydgoska. Przy monetach o wyższej wartości pośredniczymy również w kontakcie z NGC, PCGS i PMG, dzięki czemu Twoja moneta może zostać niezależnie oceniona i zabezpieczona w certyfikowanej kapsule przed wystawieniem na sprzedaż.

Monety Michała Korybuta Wiśniowieckiego rzadko trafiają na pierwsze strony katalogów aukcyjnych, a mimo to zamykają w sobie jeden z ciekawszych i najtrudniejszych politycznie momentów w dziejach Rzeczpospolitej. Jeśli chcesz zidentyfikować swoją monetę i poznać jej realną wartość, zadzwoń lub napisz. Mateusz Wójcicki i jego zespół od ponad dwudziestu lat zajmują się wyceną i sprzedażą monet z tego okresu polskiej historii, dla klientów z Polski i z ponad siedemdziesięciu innych krajów.